Z pierwszej części artykułu mogliście się dowiedzieć, jak bardzo rozwinął się rynek technologiczny w ostatnim czasie oraz jaka rolę w agencjach interaktywnych odgrywa zespół programistów. W tej części przekażemy Wam, od czego zależy sukces projektu, jak zorganizować pracę w agencji, by osiągać jak najlepsze wyniki oraz co zrobić, żeby nadążyć za nowymi wymaganiami Internetu.

Trybiki w maszynie
O sukcesie projektu decydują trzy czynniki: spełnienie wymagań funkcjonalnych, dotrzymanie terminu i nieprzekroczenie budżetu. Rozwiązania technologiczne w dużym stopniu wpływają na urzeczywistnienie tych warunków, a stworzenie sprawnego działu produkcji jest bardzo ważnym, ale też trudnym zadaniem. Błędy popełnione na etapie budowania zespołu ujawniają się najczęściej w późniejszym okresie życia serwisu. Dlatego rola efektywnego działu programistycznego jest trudna do przecenienia zarówno dla agencji, jak i klienta.
Kluczowe jest określenie roli zespołu produkcyjnego w działaniach agencji. Liderzy grup programistycznych powinni uczestniczyć w pracach nad projektem, poczynając od określania budżetu i czasu potrzebnego na realizację, poprzez analizę funkcjonalności, a kończąc oczywiście na produkcji i wdrożeniu. Błędem jest angażowanie programistów dopiero na ostatnich etapach projektu, ponieważ może to skutkować ustaleniem niewystarczającego budżetu lub zaplanowaniem funkcjonalności nieopłacalnych do wdrożenia. Oczywiście, dział technologiczny powinien pełnić rolę doradczą, a nie decyzyjną, ale odgórna próba narzucenia rozwiązań może rozpocząć „marsz ku klęsce ”. Przekazanie części odpowiedzialności za projekt poszczególnym pracownikom pozwala na stworzenie świadomego i zaangażowanego zespołu oraz na wdrażanie przemyślanych rozwiązań. Doskonale w ten nurt wpisują się zwinne metodyki zarządzania projektami (Agile), wprowadzające samozarządzające zespoły. W takim podejściu rolą menadżera projektu jest bardziej pomoc i dopilnowanie realizacji celów biznesowych klienta, niż drobiazgowe egzekwowanie najdrobniejszych funkcjonalności. Bardziej istotne w tym przypadku jest słowo-klucz: zaufanie. Zmuszając pracowników do bezmyślnego wykonywania odgórnych zaleceń, ograniczamy ich inicjatywę i zaangażowanie. Dochodzi do sytuacji, w której programista realizuje „ich”, a nie „nasz” projekt. Zasadniczym działaniem jest uproszczenie procesu decyzyjnego, a przez to zwiększenie efektywności pracy i zmniejszenie jej kosztów. Dobrze zorganizowany zespół sam będzie starał się rozwiązywać problemy i osiągać najlepsze rezultaty, nie czekając na odgórne polecenia.
Dział produkcji musi mieć określoną hierarchię, a odpowiedzialność za wybór rozwiązań i jakość oprogramowania powinna spoczywać na liderach grup. Programiści pracujący w stałych zespołach inspirują i rozwijają się nawzajem, zwiększając bazę wiedzy i wydajność całej firmy. Właśnie ten czynnik jest kluczową wartością nie występującą w przypadku zatrudniania freelancerów.

Przychodzi klient do agencji
Planując stworzenie nowego serwisu internetowego, zastanawiamy się przede wszystkim nad celami biznesowymi i marketingowymi. Decyzje podejmujemy także na podstawie projektów graficznych, ponieważ są łatwe do oceny i interpretacji. Tworząc jednak rozwiązania, które muszą ewoluować w przyszłości, musimy przykładać większą wagę do warstwy technologicznej. Oczywiście, dla laika może być to trudne do weryfikacji, nie każda firma posiada własnych specjalistów od IT. Sytuacja, w której na wszystkich spotkaniach z agencją uczestniczą jedynie osoby odpowiedzialne za biznes i wszelkie kwestie techniczne, może być alarmująca. Jeżeli chcemy być pewni, że nasze pomysły trafiają w dobre ręce, spróbujmy także poznać programistów odpowiedzialnych za nasz projekt.

Pomoc? Utrapienie?
W dobrze zorganizowanej agencji najważniejszy jest odpowiedni podział obowiązków i kompetencji. Minął już czas „ludzi od wszystkiego”. Ilość wiedzy potrzebnej do profesjonalnego tworzenia aplikacji internetowych jest zbyt duża dla jednej osoby. Jest oczywiste, że programista nie poucza grafików, projektantów i zarządzających projektem, jak powinni wykonywać swoją pracę. Z niewiadomych przyczyn w odwrotnej sytuacji takie relacje nie są zachowane. Przysłowiowe zachowania typu „To przecież proste, zajmie maksymalnie 5 minut, nawet ja to potrafię” przywołują wściekłość na twarze programistów. Pozwólmy im wykonywać swoją pracę i zaufajmy ich wiedzy. Nie można także popaść w skrajność, kiedy wszystkie rozwiązania okazują się ekstremalnie trudne i czasochłonne, a przez to wykonane prace są niechlujne i pełne błędów.
Internet zmienia się tak szybko, że coraz trudniej nadążyć za nowymi wymaganiami sieci. Autorski system CMS napisany 5 lat temu dziś z pewnością jest przeżytkiem niedostosowanym do wymagań rynku. Praca działów technologicznych jest niezwykle istotna – ich odpowiednia organizacja pozwala na utrzymanie stałych relacji z klientami i rozwój tworzonych produktów. O ile możliwe jest wdrażanie prostych, pudełkowych rozwiązań w niedużych projektach, to próba zastosowania takich narzędzi w profesjonalnych i rozbudowanych serwisach obarczona jest ryzykiem. Jest to szczególnie widoczne w projektach innowacyjnych, w których właśnie technologia pozwala na budowanie nowoczesnych rozwiązań, realizujących strategie i cele biznesowe klienta.

 

O autorze

Maciek Pałubicki
W branży interaktywnej działa od ponad 9 lat. Z wykształcenia jest programistą. Uważa, że dobrze zrobiony portal lub sklep internetowy jest dużo ciekawszy od serwisu w technologii 3D – jego podejście widać w wielu projektach wykonanych przez Blue Paprica. Interesuje się nowymi technologiami, analityką internetową i optymalizacją sklepów internetowych a także metodykami prowadzenia projektów.
Skomentuj
komentarzy

Dodaj komentarz