Konsumenci w Raporcie e-commerce z 2012 roku deklarują, że podczas robienia zakupów najbardziej zależy im na cenie, a następnie na poświęceniu na zakupy jak najmniejszej ilości czasu. To podstawowe zalety zakupów internetowych i dzięki nim można zwiększyć swoją przewagę nad zakupami offline. Dlatego warto zastanowić się, co zrobić, aby złapany klient nie uciekł z naszego sklepu w trakcie procesu zakupowego, a opuścił naszą stronę szczęśliwy i zadowolony.  

Po pierwsze. Idealny koszyk. Przycisk „dodaj do koszyka” lub „kup” powinien wyraźnie odznaczać się na tle strony, np. poprzez odpowiednie powiększenie i intensywny kolor. Najlepiej w tym przypadku sprawdzają się odcienie pomarańczowe i czerwone, bo natychmiast skupiają na sobie uwagę. Przycisk powinien również znajdować się w polu widzenia, aby klient mógł go jak najłatwiej namierzyć. Następnie użytkownik powinien zostać poinformowany o wykonanej operacji i że zakończyła się ona powodzeniem. Po przejściu do stanu koszyka, powinien mieć również możliwość powrotu do sklepu i dalszych zakupów, a także przejścia do dalszych kroków i złożenia zamówienia.

Po drugie. Parametry ceny i dostawy. Klient od samego początku powinien wiedzieć o cenie produktu, kosztach dostawy i wartości całego zamówienia. Bardzo ważne jest, aby w procesie zakupowym udzielić konkretnych informacji dotyczących kosztów dostawy, sposobu płatności, jak i czasu dotarcia przesyłki. Klient nie lubi być zaskakiwany, więc informacja, np. o dodatkowych opłatach za przelew internetowy może spowodować rezygnację  z zakupów. Użytkownik musi wiedzieć, że wysyłka realizowana jest, np. w ciągu 24 godzin, a dostarczenie paczki przez kuriera kosztuje 15 zł. Jako zły przykład może posłużyć tu sklep oleole.pl, który mówi o bezpłatnym dowozie od 99zł, ale jedynie w wypadku przesyłki standardowej. Klient musi czytać, jakie warunki spełnia ten transport, a jeśli nie odpowiada jego oczekiwań, wybrać inny rodzaj dostawy, co nie jest zadaniem łatwym przy tym sposobie opisu rodzaju dostaw.

Po trzecie. Łatwy proces transakcyjny. Powinien być jak najprostszy i najbardziej intuicyjny. Nie powinien odciągać od zakupów, a przygotowane formularze powinny być jak najprostsze. Możliwe są 2 ścieżki procesu transakcyjnego – pierwsza, proces jednoodsłonowy, który wymaga maksymalnego uproszczenia i druga ścieżka, która dzielona jest na etapy. W drugim przypadku bardzo ważne jest wyszczególnienie kolejnych kroków, alby klient dokładnie wiedział, co po sobie następuje. W tym miejscu również duże znaczenie ma dokładna informacja o sposobach zapłaty i dostawy. Na koniec zawsze warto podziękować za czas spędzony w sklepie i złożenie zamówienia.

Po czwarte. Cross selling w odpowiednim miejscu. Złe umieszczenie cross sellingu może nie przynieść pożądanych rezultatów. Umieszczenie pasujących i powiązanych produktów w złym miejscu, np. w procesie transakcyjnym, może spowodować rozproszenie klienta, a co za tym idzie, rezygnację z zakupu. Nachalne promowanie innych produktów może wywołać w użytkowniku element osaczenia, a wręcz zmuszania do zakupów, co spowoduje zamknięcie przez niego konkretnej witryny.

Po piąte. Zakupy bez rejestracji. Zmuszanie do zakładania konta i rejestracji, aby złożyć zamówienie może przestraszyć wielu klientów. Większość woli zrobić zakupy jako jednorazowy klient, tylko po to, aby uniknąć wypełniania formularzy. Dlatego warto umożliwić klientom dokonanie zakupów zarówno jednorazowych, jak i po zarejestrowaniu. Aby rejestracji dokonało jak najwięcej użytkowników można ten proces przeprowadzić po pozytywnym procesie zakupowym. Wtedy klient jest zadowolony z zakupów i chętnej zarejestruje się w sklepie. Ważne, by formularz rejestracyjny nie wymagał zbyt wielu danych, np. numeru PESEL czy danych wrażliwych (np. płeć).  Klient powinien jak najszybciej wprowadzić swoje podstawowe dane i zakończyć proces.

Skomentuj
komentarzy

Dodaj komentarz